Blog

Dotarliśmy…

Dotarliśmy do Was, wspomożycieli. Powaliliśmy Wasze zagubione spojrzenia. Stracone sny. Umarłe myśli. Puste frazesy odbijane echem w stronę ścian, tak by wygasły. Mury cegieł ukruszonych tworzą zapadłe warownie. Kupione troski. Utracone radości. Was, nas oczekiwano. Zamiast tego natknęli się na nich. Wrzucających niewarte monety do głuchych naczyń, pobrzmiewających złudnym zapełnieniem. Szzzz… Nie obudźmy nadziei. Nie […]

Czytaj dalej…

Płaczące serce

Czy czujesz te płaczące serce? Tak bardzo błagające o chwilę, chwileczkę, sekundę, sekundkę, minutę… Odpoczynku, spokoju czy wytchnienia w braku tej głębokiej nienawiści do swojego czucia. Słyszysz jego jęk? Zestrojony ze smutkiem tak, jak struny fortepianu są w harmonii tworzone. Ono wydaje dźwięk, ściskane raz za razem silnymi dłońmi bezwględności. Te ręce opracy są niczym […]

Czytaj dalej…

CIERPIENIA NIEZAWINIONE

„Jego dusza usiadła, potem wyszła mi [śmierci] naprzeciw. Takie dusze zawsze to czynią – to te najlepsze. Podnoszą się i mówią: „Znam cię, jestem gotowa. Nie, żebym się prosiła, oczywiście, ale pójdę z tobą dobrowolnie”. Te dusze są bardzo lekkie, bo idą bez bagażu, rozdały już siebie” „Złodziejka Książek” Markus Zusak Chciałabym chyba przeprosić Was, […]

Czytaj dalej…

MOJE SŁOWA

Co takiego mogę tu pozostawić? Część z was powie, że kiedyś zostawię wszystko i wszystkich. Większość z nich nawet wcześniej zostanie mi niespodziewanie odebrana. Niektórzy stwierdzą, że nie mogę zostawić niczego, bo nic tak na prawdę nie jest moją własnością. Czy działanie powinno odciskać piętno na tym świecie? Może słuszne jest własnie to, gdy pozostanie […]

Czytaj dalej…

GWIAZDY

Widziałam gwiazdy. Poprosiłam je, by opowiedziały mi historię. Nie swoją. Jakąkolwiek. Kojącą. Utulującą do snu. Błagałam je w myślach, by przerwały naszą głuchą ciszę niemego kontaktu. Dumne, górowały nade mną. Czy to moja naiwność, jeśli nieśmiało i wstydliwie pomyślałam, że mogłyby, kiedykolwiek, objąć mnie swoimi odległymi, chłodnymi ramionami? Czy one, w tym czasie, nie śmiały […]

Czytaj dalej…

UCZUCIA NIEKOCHANE

Przepraszam Was wszystkie, moje uczucia niekochane. Zagubiłam w pędzie uniesień sens Waszej obecności. Kłóciłam się z mądrzejszymi ode mnie, o to czy powinnyście istnieć. Sprzeciwiałam się pysznym okrzykiem niezgody na wasze towarzystwo. Miałam w głowie wyśniony pałac swojej kruchej twierdzy. Chciałam kosztować najznamienitszych potraw, nie znając wcześniej smaku goryczy. Pragnęłam pachnieć wonią dobrodziejstwa, nie godząc […]

Czytaj dalej…

SKALANI ŚWIATŁOŚCIĄ

Są obok Ci. Dla tego świata skalani światłością. Drogowskazy dla reszty zgorszonych mrokiem. Płoną nieswoim blaskiem.Obstawiają strome schody drogi twojej wędrówki. Nieruchomi, cisi i pokorni. Towarzyszą Ci. Obserwują i czuwają. Twoi aniołowie? Nie oceniają.Nie poganiają. Wiedzą lepiej od Ciebie ile wysiłku i pracy wymaga wspinaczka. Z tyłu głowy potrafią szacować trafnie.W porównaniu do Ciebie.Miarkują sprawnie […]

Czytaj dalej…

W TYLE

Może powinniśmy pozostawić w tyle te słowa, które nie padły. Wyobrażenia rzeczywistości, które nigdy nie mogły by się ziścić. Dotyki dłoni, które muskały jedynie mgłę obecności, a nigdy realne ciało. Spojrzenia wymienione jedynie przez brudną szybę, której nikt oczywiście nie próbował przetrzeć. Wszystkie myśli formułowane w kluczu koślawych wypowiedzi. Lękliwe drżenie rąk, które emocjonowały się […]

Czytaj dalej…

ZDOLNOŚĆ SŁÓW

Tyle tych słów. Błagają o chwilę uwagi. Cisną się na usta. Chcą się wymsknąć okrutnym kajdanom. Jednak to niemożliwe. Te łańcuchy są zbyt twarde. Obręcze przylegają nadto bezwględnie do ich chudych nadgarstków. Unieruchomione, porzucone, zamknięte. Przegłodzone, wyziębione, osamotnione. Skatowane, pozbawione nadziei. Nie wiedzą kiedy przeminie ich wyrok. Codziennie doświadczają, że dzisiaj nie odzyskają wolności. A […]

Czytaj dalej…

SEN

Wyruszmy w nowe tango subtelności. Zagrajmy wedle nut drobnostek nieznanych. Odwróćmy twarz w stronę tych, którzy nie stoją przed nami. Przywdziejmy stroje niezauważania. Poczyńmy kroki melodyjnymi ruchami niesłyszanych taktów muzyki. Ogień niech dookoła zapłonie. Dym może odważy się rozmyć obraz tła sali. Gryźliwy postrach molekuł zajmujących miejsce tlenu rozmyje się w przestrzeni niczym wielka niewiadoma. […]

Czytaj dalej…

Wczytywanie…

Something went wrong. Please refresh the page and/or try again.