KIM JESTEM

Photo by Kat Jayne on Pexels.com

Jestem jedną z wielu, a zarazem jedyną. Głosem, który może ginąć w szumie tłumu, ale ma znaczenie. Płomieniem, który jaśnieje unikatowym życiem i nie odbiera blasku nikomu, ale też nie ustępuje w niczym zapale ognikom innych. Szukającą odpowiedzi na pytania, które tak licznie pojawiają się w mojej głowie. Codziennie walczę o siłę, by pozostawać sobą, pewność tego, kim jestem i co mogę, by odkrywać gdzie nie domagam i nad czym należy pracować.

Moim celem jest wolność w byciu autentyczną.

Nie jestem nie do zachwiana, nie zawsze umiem się obronić, często nie mam dostatecznie dużo siły. Nigdy nie byłam, obecnie nie jestem i w ani jednej sekundzie nie będę doskonała. W słabościach upatruję źródło różnorodności. Dzięki domieszkom wad nasze najsilniejsze strony są uwypuklane i podkreślane. Uważam, że swoje mankamenty należy dogłębnie poznać. Tylko wtedy jesteśmy w stanie umocnić miejsca najsłabsze. Samoświadomość pozwala nam przewidzieć, kiedy możemy potknąć się i upaść, a także naprostować to, co najbardziej nas drażni w nas samych. Dzięki temu poznajemy siłę i zasięg rażenia swoich niedostatków. Ta wiedza uwalnia nas to od lęku, że z góry coś jest skazane na porażkę. Dlatego poznaje je wszystkie, przyjmuję jako coś, co jest mnie buduje, częściowo akceptuję, ale nie pozostawiam bez uwagi, ani nie rezygnuję z pracy nad sobą.

Mocno przeżywam. Często noszę w sobie dużo emocji. Bywam bardzo ekspresyjna. Czasem mnie to przytłacza, a czasem daje przewagę. Uwielbiam także ciszę, spokój i naturę. Żyję i w zgiełku, miejscach przepełnionych ludźmi, energią, emocjami, ale także na peryferiach samotności i milczenia. Jedno i drugie jest mi niezbędne niczym tlen, bym mogła oddychać pełną piersią.

Uwielbiam ludzi. Rozmowy, poznawanie tego, kim ktoś jest, jakie ma doświadczenia, plany, pomysły, marzenia, nadzieje, cele. Co jest czyjąś pasją, gdzie się chowa w czasie ładowania baterie, co robi dla odstresowania i przyjemności? Czym dla kogoś jest szczęścia, relacja z drugim człowiekiem. Jakimi wartościami żyje, z jakimi wątpliwościami i pytaniami się mierzy? Co go martwi i gdzie odnajduje swój wewnętrzny spokój? Tak jak na siebie patrzę jako nierozerwalną całość złożoną z historii swojego życia, relacji, które były i są w moim życiu, planów, które nakreśliłam, i które należało porzucić a także, jako duch, ciało, osobowość, charakter i świadomość, tak w tym samym kluczu staram się poznawać ludzi. Jestem świadoma, że to jest obustronne, dlatego słucham, ale też nie milczę, próbuję wczuć się w sytuację drugiej osoby, ale także staram się malować żywy obraz tego, co ja sama doświadczałam. Dlatego też będę pisać – o wszystkim. O dojrzewaniu, o poznawaniu świata, odkrywaniu piękna każdego dnia, o emocjach, uczuciach, trudnościach. Jestem młoda, dla niektórych pewnie bardzo, dla części będę już może stara. Mam dwadzieścia jeden lat i uważam, że jeśli chcemy coś robić powinniśmy zacząć działać tu i teraz. Całe życie myślałam, że pisanie nie jest dla mnie i że jestem skazana na bycie umysłem ścisłym. Podziwiałam z ukrycia osoby malujące świat słowami. Zachwycałam się książkami, zatopiona w myślach o ile głębszy jest świat, o ile pełniejsza historia, o ile bardziej złożony jest bohater, jeśli użyjemy wyrazów zamiast zdjęć. Czuję, że przyszedł czas, bym zabrała głos. Jestem zbyt wrażliwa na piękno, dlatego chcę spróbować samodzielnie układać zdania, porządkować akapity i tworzyć wpisy.