ZACHŁYSNĄĆ SIĘ DELIKATNOŚCIĄ

Są takie chwile. Nieskażone żadną gwałtownością. Rozdzierające przykre emocje swoją delikatnością i nienachalnością. Budzące najbardziej zaniedbywane nadzieje.

Zdarzają się czasem takie momenty, gdy znaczące ślady łez wrażliwości zostają wytarte korytarzami nurtem wolno płynącego czasu. Jak, jakkolwiek, opisać coś, cokolwiek, bez żadnego zrywu? Postępującego tak płynnie? Sunącego z taką gracją? Nucącego tak melodyjną pieśń? Grającą po tych najczulszych strunach świadomości? Szukającą słów niedorzecznych, nieużywanych czy nietuzinkowych, zagubionych w świecie szortkim i chropowatym.

Te momenty są dotykiem. Dotyk jest taką chwilą. Delikatność jest dotykiem. Dotyk jest subtelnością.

To jest po prostu oddanie. Oswojenie. Odnalezienie bliskości i głębi trudu zbliżania. Smakowanie owoców szczerości bycia. Muskania oddechu istoty. Płonące ukojenie. Zawodząca tęsknota. Zapomniana wiara.

Urwanie i przedłużenie chwili i historii. Podział oraz unifikacja jedności oraz szczątków. Akceptacja jak również pogarda niedoskonałości wraz z ideałem. To wszystko tka półprzezroczysty jedwab, mogący okrywać wstydliwą nagość i mający siłę zdzierać pancerze otulające szorstkość strachu.

Materiał, który unosi się kilka centymetrów ponad powierzchnią skóry czeka na pozwolenie. Za zgodą przesunie się milimetr bliżej. Po podjęciu kolejnej decyzji podjedzie kolejny krok w naszym kierunku. Jeśli zburzy się kolejny mur oporu prawie zapuka do drzwi. Gdy zaakceptujemy ryzyko, te nie do uniknięcia, przekroczy próg i finalnie otuli. Kruchość. Twoją.

Przebiegnie niespiesznie, w całkowitej wolności, pod dyktaturą wyłącznie swobodny, po Twoim ciele. Szarpnie za wszystkie komórki nerwowe, oczyszczając połączenia między nimi. Ukoi rozdygotane serce, wybijając żwawszy rytm marszu. Potwierdzi Twoje obawy, wylewając balsam spokoju. Przypomni jak to jest skryć się bezpiecznie w ramionach, które nie są niczym pewnym.

Czy otworzy serce? Pozwoli Ci zadecydować. Obok wytrwa. Cienie Twoich obaw muskać będzie, a światło zagubione odnajdzie. Mrok rozświetlić może, za drzwi Twojego domu każde „ale” i wszystkie „to się nie uda” wymieść jest w stanie.

Odetchnij świeżością. Zachłyśnij pięknem. Oczaruj wybaczeniem. Pokochaj ulgę. Nie odrzucaj.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s