KOMIZM FATALISTYCZNY

Bezradny śmiech, pełne rezygnacji wzruszenia ramionami i potrząsanie głową z niedowierzaniem. Taką reakcję wywołują we mnie starania, by spisać prawa żądzące moją, i poniekąd ludzką, rzeczywistością. Jednak liczba paradoksów rośnie nieubłaganie każdego dnia. Zbiór pytań i problemów bez jasnych rozwiązań czy prostych odpowiedzi mnoży się wykładniczo. Jedno jest pewne – ja, jako człowiek, czuję ograniczenie swojego umysłu i pojmowania. Nie potrafię wyjaśniać, nie umiem doszukiwać się sensu, nie mam żadnych mocy, by rozwiewać jakiekolwiek wątpliwości. Mogę tylko mówić: nie wiem i pewnie szybko się nie dowiem. Mimo to nieustannie szukam i pytam. W zamian znajduję coś, co jedynie w minimalnym stopniu rozjaśnia mi w głowie. Rzadko kiedy otrzymuję informację zwrotną choć odrobinę przystępną w odbiorze.

Postaram się teraz wyjaśnić o co mi chodzi. Chociaż wyjaśnić niewytłumaczalne? Brzmi niebezpiecznie, ale co tam. Challenge accepted.

Dostrzegam dwa, niedające się z pozoru pogodzić zbiory prawideł i twierdzeń. Tych dotyczących makroświata. Ogólnych, uniwersalnych. Nieobejmujących istnienie ludzkie. Przekraczających wyobraźnię, wychodzących poza zasięg naszego społeczeństwa. Dotyczą one bytów przewyższających majestatem każdą piękną rzecz, którą wytworzył człowiek. Poruszających głębiej niż dzieła spisane przez najwrażliwszych z uczuciowych istnień ludzkich. Obezwładniających nas siłą swojego panowania, bezwględnych w nieporuszoności wobec biegnącego czasu, trwałych i także zmieniających się, statycznych i zarazem zmiennych, poważnych i z pozoru bez twarzy. Dla nas, one istnieją może bez sensu. W naszych oczach, myślowo, one mogą zniknąć i nijak nas to nie obejdzie. Wyrzucamy z pamięci wielkość prawdy kształtującej wszystko dookoła, by móc skupić się na aspektach iście mikroskopijnych.

Przechodzimy do praw dotyczących pyłu. Obejmujących jedynie popiół i niestałość. Dotykających nietrwałości i ulotności czegoś tak fenomenalnego i tak przedziwnego. Wkraczamy w strefę „życia”.

Nasze malutkie, chyba mało nieznaczące reguły obowiązują jedynie, gdy pod lupę bierzemy tylko planetę Ziemię i w tym układzie izolowanych zaczynamy czynić obserwacje pewnych cząstek. Takich śmiesznych atomów społeczeństwa jakimi są ludzie. Postawa wobec nas w tych badaniach musi być zupełnie inna od tej, która ma zastosowanie w eksperymentowaniu z trwale nieożywioną materią, złożonej niby z tych samych pierwiastków jak my.

W tym naszym ultramałym świecie przedmiotem opisu przestaje być poniekąd materia. Nagle rozważamy coś takiego fale świadomości, kierunki myślenia, źródła doświadczenia, skutki emocji i szlaki uczuć. Dotykamy się czegoś, czego nie da się zmierzyć. Coś, czego skutki możemy wyłącznie obserwować. Coś dającego niepewne, szacunkowe pomiary, które zawsze mają w sobie znaczącą niepewność. Wykraczamy poza naukę, poza uniwersalizm, poza bezwględność i przekreślamy surową zero-jedynkowość.

Może łączy nas ze światem dookoła umiejscowienie w czasoprzestrzeni? Może te zdarzenia, które można przypisać bytom nieożywionym, są spoiwem z naszymi historiami życia.

Czy da się pogodzić te prawa nauki i uczuć? Czy można znaleźć konsensus pomiędzy surowymi prawdami o materializmie i względnemy szacunkami szeroko rozumianej ludzkiej duchowości?

Czasem w to szczerze wątpię. Jedyne, co nasz trzyma przy życiu to wiara w jakieś idee. To co nas motywuje to sens, który często sami kreślimy lub, który odnajdujemy przez przyjęcie wcześniej spisanych zasad. Przeróżne światopoglądy, niezliczone bożki: pieniądze, posady, ambicje, cele, marzenia. Dopełnia to przynaleźność do mikrospołeczeństw o konkretnych postulatach. Tylko one nadają nam w posiadanie własne miejsce we wszechświecie, ofiarują nam pewność istnienia, uspokojają po części nasz niepokój i lęk.

Wszystko sprowadza nas do pytania „po co”? Bo Wielki Wybuch to jedno z wydarzeń, które mogło się stać, więc po odpowiednio długim czasie się stało? Ale jak prawdopodobieństwo może się tyczyć okresu kiedy czas i miejsce nie istnieje? Którym wymiarem jest decyzja o tym jaki wariant drogi czy który kierunek świata obrał? Czy można mówić o prawdopodobieństwu, gdy nie ma puli rzeczywistości, nie ma przestrzeni wyborów?

A nawet jeśli mógł się stać, to po co do puli wydarzeń dorzucono istnienie? Dlaczego mogę wznieść oczy ku niebu i zachwycić się pięknem przeszłości zakodowanym w promieniowaniu gwiazd? Z jakiej racji mogę przywoływać w pamięci uśmiechy osób, radość z zawiązywania relacji, nadzieję płynącą z rozmów z bliskimi, poczucie bliskości przenikającą drobny gest i oddać się tej szczerej, bezgranicznej świadomości, że to jest to? Że tutaj mam swoje miejsce?

Mogę być zakochana w ludziach, zakochana w świecie, zakochana w nauce, zakochana w logice, zakochana w uczuciach, zakochana w historiach, zakochana w wierze i zakochana w ideach i to nijak się nie wyklucza. Czy odkryłam to jedno spoiwo łączące wielkie i małe prawa świata? Czy może właśnie oddałam się kolejnej ułudzie histori wymyślonej przez ludzką wyobraźnie? Tylko po co ludziom została dana wyobraźnia? Dlaczego ewolucyjnie wykształciliśmy wiarę, która pozwoliła nam przetrwać? W jakim celu szukamy sensu?

Każdemu kontraargumentu w mojej głowi wychodzi na przeciw jedno, wielki pytanie po co? Te, na które jeszcze żaden człowiek nie dał mi pewnej odpowiedzi. Ba, nawet moja wiara jest czymś niepewnym! Z czasem, kiedy czas przeminie, kiedy czasoprzestrzeń wyparuje, a moje istnienie straci swoją historię i zapis w czarnej dziurze, przekonam się? Bo może moja wiara jest słuszna? Ja wierzę, że jest. Czuję, że jest. Myślę, że jest. Codziennie, szczerze i namacalnie stykam się z tym, co budzi we mnie radość i miłość do każdego dnia. W tym otrzymuję odpowiedź, że wszystko jest po to, żeby doświadczyć piękna i posmakować cudowności historii, decyzji, wolnej woli i oklepanej, wielokrotnie definiowanej, ale kluczowej wiary i miłości.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s