ZWIERCIADŁO

Stoję przed zwierciadłem. Szybą pokrywającą się kroplami deszczu. Woda spływa powolnymi strugami, znacząc korytarze na szkle. Może są to łzy? Wszystkich noszących w sobie zbyt silne emocje, za bardzo miażdżonych cierpieniem, pozbawionych światła? Skoro tak, to pewnie też tych niehamujących radości, wzruszonych dobrocią i ciepłem, przeżywającyh najpiękniejsze chwile, a zarazem świadomych, że jeszcze piękniejszy czas ma dopiero nadejść?

Czuję się jakbym trwała w jakimś zawieszeniu. Codziennie budzę się w tym samym łóżku, otoczona tymi samymi ścianami. Za każdym razem mam te same ciało, choć o jeden dzień starsze. Towarzyszy mi zawsze odrobinę inny humor, niż przy zasnięciu. Ujawnia się wiecznie zmieniający się nastrój. Duch wołający o oddech. Każdego poranka odrobinę inna, ale zawsze jednak taka sama. Wszędzie krążą sprzeczności, które się dopełniają. Czekająca… na co? Na zmianę? Jak każdy. Na coś niespodziewanego? Zdecydowanie. Na coś, czego nie będę chciała przyjąć? Tego nikt nie chce wypatrywać.

Uczę się cierpliwości. Do czasu, gdy coś się może zmienić, pozostało dwadzieścia kilka dni. Coś się wtedy na pewno skończy. Coś się może zacznie. Coś trzeba będzie porzucić, w coś się przeoblec, czemuś zaufać i coś zostawić nieodwracalnie za sobą. Część pytań może w końcu dostać odpowiedź. Może stanę twarzą w twarz z prawdą, może jedynie wskazówką, może pogniecioną mapą bez sztywno wytyczonych szlaków. Zostanę poddana weryfikacji. Czy moje oczekiwania były trafione, czy myśli biegły słusznym torem?

Ujrzę w zwierciadle ponownie swoją twarz. Oczy, które może będąć wołać o to, by wydarzyło się coś innego? Uśmiech, który będzie fałszywy i wymuszony? Czy będą ślady na skórze po źle przespanych nocach? Czy da o sobie znać znużenie monotonią tych samych czynności? Może zmierzę się z następną lekcją, podszytą ponowną prośbą: „bądź cierpliwa”? Kolejne zwalczanie buntu i nabieranie pokory? Niby tylko pragnąca przetrwać semestr i zdać sesję. Przygotować się do zanurzenia w nowe działy nauki, którą studiuję. Płonie we mnie światło, pragnienie, świadomość, że nie chodzi tylko o to…

Jeśli nauczę się tej trudnej lekcji, jaką jest tłumienie pragnienia posiadania wszystkiego na już, to przygotuję się na to, co ma nadejść. Wiem, że będę zaskoczona. Zapisana zostanie historia zupełnie inna, niż tysiąc scenariuszy, które namalowałam w głowie. Pojawią się całkowicie odmienne emocje od tych, które przewidywałam. Dzięki oczekiwaniu uzbrajam się w elastyczność i chęć przyjęcia tego, co będzie, dokładnie takim, jakim ma być. To ile okazji, dobra, ciekawych perspektyw dostrzeżemy w codzienności zależy głównie od nas. To my decydujemy, na ile jesteśmy w stanie zrezygnować z oczekiwań, planów i sztywnych założeń, by wyłuskać coś, co wyszło całkowicie poza naszą umiejętność kreowania przyszłości i przewidywania.

Nie chcę niczego przeoczyć. Codziennie doświadczam, że na dużo rzeczy mam wpływ. To jak przeżyję emocje, jak podejdę do sytuacji, jaką wagę nadam jakiemuś problemowi, jak bardzo docenię, to, co mam i na ile będę się koncetrować na pozytywnych rzeczach, których jest przecież tak wiele.

Żyję nadzieją, że jutro może być cudowne. Każdy dzień jest darem. Pięknym, niepowtarzalnym. Zaczynamy od otwarcia oczu i wzbudzenia w sobie świadomości, że oddychamy. Co zrobimy później? – o to należy zapytać siebie. Czy wykorzystamy siłę, którą otrzymujemy z tchnięciem w nas życia, by walczyć o dobry czas?

Czy w ogóle trzeba walczyć? Czy niektóre rzeczy nie mogą przyjść z łatwością? Czy nie jest to nadmierna komplikacja rzeczywistości?

Mam wrażenie, że te najbardziej wyczekane, te najrzadsze, wymagające największego wysiłku, stawiające nam jakieś przeszkody na drodze, rzeczy, wydarzenia i emocje cieszą najmocniej. Dają największą nadzieję. Najbardziej budują i najdosadniej uświadamiają o wartości oraz głębi tego, co nam się przydarza. Dzięki temu pielęgnujemy z czułością, muskamy każdy detal piękna tego, co zostało właśnie złożone w nasze ręce.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s